WEBVTT

00:00.000 --> 00:01.740
Pierwszy zimny wieczór w tym roku.

00:02.460 --> 00:04.760
Odkręcam kaloryfer w kuchni do oporu,

00:05.280 --> 00:07.260
sięgam do szafki nad nim po herbatę

00:07.260 --> 00:10.280
i ręka trafia na pudełko z lekami.

00:11.140 --> 00:13.300
Ciepłe. Naprawdę ciepłe.

00:14.420 --> 00:18.480
I wtedy do mnie dotarło, że to pudełko stoi kam od wiosny

00:18.480 --> 00:22.980
i że przez najbliższe pół roku będzie się grzało razem z herbatą.

00:23.700 --> 00:27.840
Cześć, nazywam się Tomasz Szuster i jestem twórcą aplikacji mojApteczka.

00:27.840 --> 00:30.840
A to, co przed chwilą usłyszeliście, to Iza, moja żona.

00:31.360 --> 00:34.520
I tak, ta szafka nad kaloryferem to nasza szafka.

00:35.140 --> 00:36.900
Nasza, bo jest pod ręką.

00:37.720 --> 00:40.920
Wszystko, co jest pod ręką, w końcu ląduje w złym miejscu.

00:41.480 --> 00:43.280
I o tym jest dzisiejszy odcinek.

00:43.920 --> 00:46.060
Latem nagraliśmy odcinek o lekach w upale.

00:46.540 --> 00:49.580
Auto w słońcu, torba na plaży, parapet od południa.

00:50.040 --> 00:51.100
Dziś jest wersja zimowa.

00:51.780 --> 00:53.560
Tylko, że zimą chyba nie ma problemu.

00:54.140 --> 00:56.480
Jest chłodniej, a leki lubią chłód.

00:56.480 --> 00:58.040
Tak zawsze słyszałam.

00:58.680 --> 00:59.580
To zależy od leku.

00:59.920 --> 01:01.300
Warunki masz w jego ulotce.

01:01.720 --> 01:05.400
Ale zimą robią się nagle dwa kłopoty naraz i ciągną w przeciwne strony.

01:05.980 --> 01:09.060
W mieszkaniu masz miejsca wyraźnie cieplejsze niż reszta pokoju.

01:09.440 --> 01:10.840
A na zewnątrz masz mróz.

01:11.360 --> 01:13.000
W aucie, na balkonie, w garażu.

01:13.580 --> 01:16.200
Czyli latem jeden wróg, a zimą dwóch.

01:16.700 --> 01:17.580
Mniej więcej tak.

01:18.220 --> 01:20.260
Dobra, to zacznijmy od mojej szafki.

01:20.960 --> 01:22.900
Co jest złego w szafce nad kaloryferem?

01:23.500 --> 01:24.940
Przecież to nie jest piekarnik.

01:24.940 --> 01:26.000
Nie jest.

01:26.420 --> 01:29.580
Ale ciepłe powietrze z naddziałającego grzejnika idzie do góry.

01:30.120 --> 01:31.740
Szafka nad nim może się nagrzewać.

01:31.900 --> 01:35.060
I to nie raz, tylko codziennie, przez cały sezon grzewczy.

01:35.360 --> 01:37.000
Od października do kwietnia.

01:37.520 --> 01:38.140
Pół roku.

01:38.720 --> 01:39.240
Pół roku.

01:39.640 --> 01:43.420
A na prawie każdym pudełku i w każdej ulotce masz zdanie o przechowywaniu.

01:43.960 --> 01:44.420
Na przykład.

01:45.020 --> 01:47.880
Przechowywać w temperaturze poniżej 25 stopni.

01:48.400 --> 01:51.200
W takich warunkach producent sprawdzał trwałość leku.

01:51.200 --> 01:55.280
I data ważności na pudełku zakłada, że tych warunków się trzymasz.

01:55.680 --> 02:00.040
Czyli jak lek przesiedzi zimę nad kaloryferem, to data na pudełku...

02:00.040 --> 02:01.180
Może już nie wystarczyć.

02:02.040 --> 02:03.740
Nie mówię, że lek na pewno jest zły.

02:04.280 --> 02:06.660
Mówię, że sama data przestaje dawać pewność.

02:07.060 --> 02:09.540
I to nie jest coś, co rozstrzygniemy przy stole w kuchni.

02:09.960 --> 02:10.820
To kogo pytamy?

02:11.540 --> 02:12.100
Farmaceutem.

02:12.640 --> 02:16.280
Czasem do oceny potrzebne są też dodatkowe informacje od producenta.

02:16.280 --> 02:17.240
Dobra.

02:17.240 --> 02:18.500
A parapet?

02:18.880 --> 02:21.600
U mamy w kuchni na parapecie stoi cała apteka.

02:21.880 --> 02:24.500
Krople, syrop, tabletki na ciśnienie taty.

02:24.840 --> 02:27.080
Parapet zimą to jest miejsce skrajności.

02:27.740 --> 02:31.280
Od dołu grzeje go kaloryfer pod oknem, od szyby ciągnie zimno.

02:31.740 --> 02:34.540
A jak wyjdzie słońce, to jeszcze świeci prosto na pudełka.

02:35.220 --> 02:37.600
Leki na parapecie dostają wszystko naraz.

02:38.480 --> 02:39.760
Powiem to Irenie.

02:40.060 --> 02:41.140
Na pewno się ucieszy.

02:41.580 --> 02:43.140
Powiedz, że to z podcastu.

02:43.420 --> 02:44.880
Wtedy to nie będzie twoja uwaga.

02:44.880 --> 02:46.520
Bardzo sprytne.

02:46.980 --> 02:47.580
A łazienka?

02:48.180 --> 02:50.320
Bo wiem, że łazienka zawsze jest zła.

02:50.800 --> 02:52.220
Ale czemu zimą bardziej?

02:52.800 --> 02:53.600
Wcale nie bardziej.

02:54.200 --> 02:56.940
Przy gorącej kąpieli rosną wilgotność i temperatura.

02:57.560 --> 03:00.480
A jak długo ta wilgoć się trzyma, zależy od wentylacji.

03:01.200 --> 03:03.780
Łazienka jest złym miejscem na leki przez cały rok.

03:04.060 --> 03:04.640
Zimą też.

03:05.380 --> 03:05.740
Dobra.

03:06.120 --> 03:07.120
Teraz drugi wróg.

03:07.420 --> 03:07.840
Mróz.

03:08.520 --> 03:10.020
Gdzie leki trafiają na mróz?

03:10.160 --> 03:12.540
Przecież nikt nie trzyma apteczki na balkonie.

03:12.540 --> 03:15.120
Na balkonie może nie, ale w aucie?

03:15.800 --> 03:19.980
Wracasz z apteki, torba zostaje na tylnym siedzeniu, bo jeszcze jedziesz do sklepu.

03:20.380 --> 03:21.960
A potem zapominasz o niej na noc.

03:22.520 --> 03:23.940
Nie patrz tak na mnie.

03:24.500 --> 03:25.120
Nie patrzę.

03:25.340 --> 03:26.060
Mówię ogólnie.

03:26.700 --> 03:27.520
Mówisz o mnie.

03:28.640 --> 03:32.140
Zimą auto zaparkowane na noc wychładza się nawet poniżej zera.

03:32.700 --> 03:36.380
I na wielu ulotkach jest zdanie, o którym zimą łatwo sobie przypomnieć.

03:36.780 --> 03:37.740
Nie zamrażać.

03:38.220 --> 03:41.740
Obowiązuje przez cały rok, ale zimą robi się bardzo konkretne.

03:41.740 --> 03:42.960
I co wtedy?

03:43.440 --> 03:45.380
Jak syrop przeleżał noc w aucie?

03:45.980 --> 03:47.260
Wtedy nie oceniasz na oko.

03:47.780 --> 03:54.680
Jeśli podejrzewasz, że lek zamarzł, choć ulotka mówi, żeby nie zamrażać, albo wygląda inaczej niż zwykle, nie zgadujesz.

03:55.260 --> 03:59.600
Idziesz z nim do apteki i mówisz farmaceucie, gdzie i jak długo leżał.

03:59.880 --> 04:01.440
To farmaceuta ocenia co dalej.

04:01.960 --> 04:03.320
A jak wygląda normalnie?

04:03.440 --> 04:05.740
To jest najważniejsza zasada z całego odcinka.

04:06.220 --> 04:07.520
Działa tylko w jedną stronę.

04:07.520 --> 04:14.840
Wygląd inny niż opisany w ulotce, wilgotny blister albo uszkodzone opakowanie to informacja dla farmaceuty.

04:15.320 --> 04:19.220
Ale to, że lek wygląda dobrze, nie znaczy, że jest w porządku.

04:19.780 --> 04:21.460
Części zmian po prostu nie widać.

04:21.800 --> 04:25.620
Czyli wygląd może mnie ostrzec, ale nie może mnie uspokoić.

04:25.620 --> 04:28.080
Dokładnie tak. Lepiej bym tego nie ujął.

04:28.460 --> 04:30.300
Dobra, a teraz coś konkretnego.

04:30.820 --> 04:33.180
1 listopada. Jedziemy do rodziców.

04:33.400 --> 04:34.700
Na groby, na noc.

04:35.180 --> 04:36.940
Leki basi, moje, twoje.

04:37.380 --> 04:38.680
Wszystko w jednej torbie.

04:39.120 --> 04:39.520
Co z tym?

04:39.880 --> 04:44.100
Po pierwsze, przed wyjazdem sprawdzam w ulotkach, czego każdy z tych leków wymaga.

04:44.380 --> 04:47.100
I planuję, gdzie torba będzie podczas postoju.

04:47.480 --> 04:50.560
Na parkingu przy cmentarzu potrafimy stać dwie godziny.

04:50.860 --> 04:52.520
Albo trzy, jak spotkamy ciocię.

04:52.860 --> 04:53.660
Albo trzy.

04:53.660 --> 04:57.420
Dlatego torba z lekami nie czeka w aucie, tylko idzie z nami.

04:57.840 --> 05:01.760
Samo auto, kabina czy bagażnik nie gwarantuje warunków z ulotki.

05:02.120 --> 05:06.360
A jeśli nie wiem, jak je zapewnić przez całą drogę, pytam farmaceutę przed wyjazdem.

05:06.840 --> 05:07.460
I druga rzecz.

05:07.940 --> 05:10.700
Jak dojeżdżamy na miejsce, torba wraca z nami do domu.

05:11.140 --> 05:14.360
Nie zostaję w aucie na noc pod domem Ireny i Krzysztofa.

05:14.660 --> 05:16.240
A jak wnoszę ją z mrozu?

05:16.760 --> 05:18.640
Kładę na kaloryferze, żeby się ogrzała?

05:19.020 --> 05:19.660
Właśnie nie.

05:20.140 --> 05:21.040
Kaloryfer odpada.

05:21.040 --> 05:24.740
I pamiętaj, że samo ogrzanie opakowania niczego nie rozstrzyga.

05:25.340 --> 05:34.300
Jeśli masz wątpliwości, czy warunki z ulotki były zachowane, zapamiętujesz gdzie i jak długo leżała torba i pytasz farmaceutę, co dalej z konkretnym lekiem.

05:34.560 --> 05:35.620
A torba termiczna?

05:36.100 --> 05:37.020
Mamy taką z lata.

05:37.460 --> 05:40.040
Spowalnia wymianę ciepła, ale nie kontroluje temperatury.

05:40.040 --> 05:46.040
A jeśli któryś lek wymaga chłodzenia w podróży, sposób transportu ustalam z farmaceutą.

05:46.120 --> 05:50.520
Bo na przykład zamrożony wkład, który dotyka leku, może go miejscowo zamrozić.

05:51.160 --> 05:51.760
Ironia.

05:52.160 --> 05:54.980
Chronisz przed mrozem, a możesz sam zamrozić.

05:55.380 --> 05:57.820
Dobra Tomek, to gdzie mam te leki trzymać?

05:58.180 --> 06:03.040
Bo jak zabierzesz mi szafkę nad kaloryferem, parapet i łazienkę, to mi zostaje...

06:03.040 --> 06:04.160
Zostaje...

06:04.160 --> 06:04.640
Łic.

06:05.480 --> 06:07.960
Zostaje ci miejsce zgodne z tym, co mówi ulotka.

06:08.460 --> 06:11.920
Zwykle to znaczy, z dala od kaloryfera, okna i pary.

06:12.320 --> 06:13.400
I poza zasięgiem dzieci.

06:14.080 --> 06:15.960
U nas to będzie pewnie szafka w przedpokoju.

06:16.120 --> 06:16.680
Ta wysoka.

06:17.340 --> 06:18.080
Ta z czapkami?

06:18.700 --> 06:19.420
Ta z czapkami.

06:19.760 --> 06:20.820
Czapki się przeprowadzą.

06:21.740 --> 06:23.580
Czapki nie będą zadowolone.

06:24.400 --> 06:26.640
Zrobiłem sobie z tego mały jesienny przegląd.

06:26.840 --> 06:28.240
15 minut, nie więcej.

06:28.900 --> 06:32.060
Po pierwsze, przechodzisz po wszystkich miejscach, gdzie są leki.

06:32.060 --> 06:35.660
Kuchnia, łazienka, sypialnia, torebka, auto.

06:36.320 --> 06:40.360
Po drugie, sprawdzasz, co stało przy kaloryferze albo w zimnym miejscu.

06:40.900 --> 06:44.560
Po trzecie, dla każdego leku wybierasz miejsce zgodne z ulotką.

06:45.180 --> 06:47.040
Leki z lodówki zostają w lodówce.

06:47.880 --> 06:52.100
Po czwarte, patrzysz na daty ważności i na to, kiedy otworzyłaś syropy.

06:52.780 --> 06:56.000
Jeśli ulotka podaje, jak długo lek można przechowywać po otwarciu,

06:56.420 --> 06:58.360
ten okres nie przedłuża daty z pudełka.

06:58.880 --> 07:00.900
Obowiązuje wcześniejszy z dwóch terminów.

07:00.900 --> 07:04.640
Data z pudełka albo termin wynikający z okresu po otwarciu.

07:05.400 --> 07:06.160
A po piąte?

07:07.080 --> 07:11.460
Po piąte, i to jest najważniejsze, mówisz domownikom, gdzie teraz są leki.

07:11.880 --> 07:15.860
Bo jak przeniesiesz apteczkę, a reszta rodziny będzie jej szukać w starym miejscu,

07:16.180 --> 07:19.160
to wieczorem z gorączką zacznie się przekopywanie szafek.

07:19.160 --> 07:23.960
Znam ten wieczór. Leon stoi w kuchni i krzyczy, że nie ma syropu.

07:24.420 --> 07:26.000
A syrop jest w drugim pokoju.

07:27.220 --> 07:30.140
Dobra, i gdzie w tym wszystkim jest twoja aplikacja?

07:30.460 --> 07:32.400
Bo czuję, że zaraz będzie.

07:32.800 --> 07:35.280
Zaraz będzie. Ale najpierw uczciwie.

07:35.500 --> 07:36.840
Czego aplikacja nie robi?

07:37.440 --> 07:39.540
Nie ma czujnika. Nie mierzy temperatury.

07:40.020 --> 07:43.720
Nie wie, że lek stał całą zimę nad kaloryferem albo przeleżał na zwałcie.

07:43.720 --> 07:46.060
I nie oceni, czy nadaje się do użycia.

07:46.500 --> 07:47.720
To po co mi ona zimą?

07:47.980 --> 07:51.320
Żeby wiedza o tym, gdzie co leży, nie siedziała tylko w twojej głowie.

07:52.400 --> 07:54.820
Przy każdym leku jest pole lokalizacja.

07:55.320 --> 07:57.720
Wpisujesz tam zwykłym tekstem szafka w przedpokoju.

07:58.740 --> 08:00.220
I to widać na karcie leku.

08:00.760 --> 08:02.080
I jak przyniosę apteczkę?

08:02.560 --> 08:03.600
To poprawiasz to pole.

08:03.980 --> 08:07.760
A ponieważ korzystamy ze wspólnej apteczki, ja widzę tę samą listę.

08:08.240 --> 08:12.400
Ja, ty, a jak trzeba, to i babcia Elżbieta, kiedy zostaje z dziećmi.

08:12.400 --> 08:14.840
Każdy widzi przy leku, gdzie leży.

08:15.520 --> 08:17.680
A jak syrop otworzyłam w zeszłym tygodniu?

08:18.340 --> 08:20.200
Osobnego pola na datę otwarcia nie ma.

08:20.560 --> 08:22.240
Wpisujesz ją w notatce przy leku.

08:22.800 --> 08:24.620
Tam też możesz dopisać coś w rodzaju

08:24.620 --> 08:26.160
Nie zostawiać w aucie.

08:26.940 --> 08:28.780
A torba na wyjazd do rodziców?

08:29.320 --> 08:31.100
Możesz założyć osobną apteczkę.

08:31.340 --> 08:32.860
Na przykład torba na wyjazd.

08:33.340 --> 08:37.780
Wtedy leki, które jadą z tobą, nie mieszają się na jednej liście z tym, co zostaje w domu.

08:38.420 --> 08:40.400
A to, co jest napisane w ulotce o przechowywaniu?

08:40.400 --> 08:43.180
Muszę szukać ulotki w szufladzie?

08:43.660 --> 08:48.240
Jeśli dokumentacja leku w aplikacji ma sekcję przechowywanie, możesz tam zajrzeć.

08:48.620 --> 08:49.400
Ale uczciwie.

08:49.880 --> 08:53.540
Ta sekcja opisuje substancję czynną, a nie twoje konkretne opakowanie.

08:54.040 --> 08:57.160
Więc szczegóły i tak sprawdzasz na pudełku i w ulotce.

08:57.780 --> 08:59.780
Aplikacja to podpowiedź, gdzie zajrzeć.

09:00.200 --> 09:01.360
Nie zastępuje pudełka.

09:01.360 --> 09:04.180
Ok, to akurat brzmi uczciwie.

09:04.680 --> 09:07.920
Bo myślałam, że powiesz, aplikacja wszystko załatwi.

09:08.620 --> 09:09.220
Nie załatwi.

09:09.620 --> 09:12.040
Pomaga zapamiętać, co masz i gdzie to leży.

09:12.580 --> 09:14.860
Przypomnij też o kończącym się terminie ważności.

09:15.580 --> 09:18.080
Ale czy lek po zimie nad kaloryferem jest w porządku,

09:18.360 --> 09:19.620
to pytanie do farmaceuty.

09:19.980 --> 09:21.680
Nie do mnie i nie do telefonu.

09:21.680 --> 09:23.760
Wiesz, co jest najzabawniejsze?

09:24.240 --> 09:25.880
Że to nie jest wiedza tajemna.

09:26.520 --> 09:28.540
Najpierw ulotka, potem miejsce.

09:29.000 --> 09:30.360
I nie nad kaloryferem.

09:30.700 --> 09:31.440
Każdy to wie.

09:32.140 --> 09:32.840
Każdy to wie.

09:33.220 --> 09:35.120
Tylko szafka nad kaloryferem jest bliżej.

09:35.740 --> 09:36.300
Dobra.

09:36.920 --> 09:37.940
Jutro przeprowadzka.

09:38.300 --> 09:41.180
Czapki do kosza na balkon, leki do przedpokoju.

09:41.840 --> 09:43.960
Czapki na balkon to jest bardzo dobry pomysł.

09:44.400 --> 09:45.780
Czapki nie mają ulotki.

09:46.340 --> 09:47.600
Ani daty ważności.

09:48.180 --> 09:49.200
Ani daty ważności.

09:49.200 --> 09:53.460
Jeśli chcesz spróbować, link do aplikacji Moja apteczka w opisie odcinka.

09:53.860 --> 09:57.280
Aplikacja jest darmowa, a Twoja apteczka jest dostępna także offline.

09:58.040 --> 10:02.600
A jeśli odcinek Ci się podobał, podziel się nim z kimś, kto trzyma leki nad kaloryferem.

10:03.900 --> 10:06.040
I jeszcze jedna rzecz, zanim się rozstaniemy.

10:06.380 --> 10:08.940
Ten podcast jest stworzony z udziałem sztucznej inteligencji.

10:09.460 --> 10:13.020
Dialog napisałem ja, ale głosy, które słyszycie, mój i Izy,

10:13.020 --> 10:16.840
to klony AI wygenerowane na podstawie naszych prawdziwych próbek.

10:16.840 --> 10:22.940
Mówimy o tym wprost, bo uważamy, że to powinno być standardem w każdym podcaście robionym tą metodą.

10:23.440 --> 10:26.380
Pełna informacja w opisie show i każdego odcinka.

10:27.140 --> 10:27.940
Do usłyszenia.

10:28.880 --> 10:29.960
Do usłyszenia.

