Odcinek 19 — Kto odpowiada, gdy sztuczna inteligencja się pomyli
S01:E19

Odcinek 19 — Kto odpowiada, gdy sztuczna inteligencja się pomyli

•

Episode description

Iza stoi wieczorem nad szufladą z lekami i robi zdjęcie pudełka. I nagle łapie się na myśli, którą warto mieć przy każdej aplikacji ze sztuczną inteligencją w środku: skąd ja właściwie wiem, że to, co mi się za chwilę wyświetli, jest prawdą?

Ten odcinek nie jest o tym, czy sztuczna inteligencja się myli. Myli się. Jest o tym, co się dzieje POTEM — kto ma ostatnie słowo, kto ponosi odpowiedzialność i po czym poznać aplikację, która uczciwie mówi, czego nie wie.

Najważniejsze zdanie odcinka jest zaszyte w samej aplikacji: „mojApteczka nie jest wyrobem medycznym w rozumieniu Rozporządzenia MDR 2017/745“. To nie jest prawnicza asekuracja wklejona do regulaminu — to wybór projektowy z konsekwencjami, o których rozmawiamy przez cały odcinek.

O czym rozmawiamy:

  • Trzy kroki skanowania, z których pierwszy jest najmniej ważny. Model patrzy na zdjęcie i rozpoznaje kształty liter. To rejestr leków mówi, co to faktycznie za lek. A trzeci krok to człowiek: wynik trafia na ekran do sprawdzenia i poprawienia, i dopóki nie zapiszesz, w apteczce nie ma nic.
  • Aplikacja nie potrafi stworzyć leku, którego nie ma w rejestrze. Jeśli model coś sobie wymyśli, nie ma gdzie tego zapisać. To brzmi nudno, a jest fundamentem całej konstrukcji.
  • Co baza interakcji wie, a czego nie. Ponad trzysta tysięcy opisanych interakcji, po rozłożeniu na oba kierunki ponad milion trzysta tysięcy wpisów. Baza opisuje możliwą interakcję między substancjami i jej ciężkość. Nie wie, ile masz lat, na co chorujesz i czy lekarz świadomie zdecydował, że w Twoim przypadku to połączenie jest w porządku. To ma być lista pytań do farmaceuty, a nie wyrok.
  • 61% produktów ma niską pewność danych. Polskie charakterystyki leków są pisane bardzo ostrożnie. Rozmawiamy o tym, co uczciwie zrobić z informacją, co do której samemu nie ma się pewności — i dlaczego te oznaczenia są wyciszone, a nie podkręcone.
  • Dlaczego ostrzeżenie zostało skrócone. Ten sam blok tekstu na każdej z ośmiu kart leku przestaje być czytany. Zostało widoczne jedno zdanie, pełna lista źródeł schowana pod ikonką.
  • Oznaczenia bezpieczeństwa są domyślnie WYŁĄCZONE. Mówimy wprost, czemu — i przyznajemy, że nie wiadomo, czy to ostateczna odpowiedź.
  • Skan recepty działa inaczej niż skan pudełka. Całe odczytywanie dzieje się na telefonie. Zdjęcie recepty nigdzie nie leci. Do wyszukania idzie wyłącznie sama nazwa leku — dokładnie tak, jakbyś wpisał ją ręcznie.

Skąd są dane. Przy informacjach o bezpieczeństwie leku wypisane są źródła: Charakterystyka Produktu Leczniczego (URPL), LactMed (NIH), OpenFDA i Europejska Agencja Leków. Przy interakcjach — konkretna baza naukowa z rokiem publikacji: DDInter 2.0 (Nucleic Acids Research, 2025). „Nasz algorytm wykrył“ to zdanie, które nic nie znaczy.

Czego aplikacja NIE robi: nie stawia diagnozy, nie prowadzi leczenia, nie ocenia, czy lek jest dla Ciebie odpowiedni, nie dobiera dawki i nie mówi, czy przyjąć czy pominąć. Werdykt należy do lekarza i farmaceuty. Aplikacja ma sprawić, żebyś wiedział, CO masz w domu i o co zapytać.

Jedno zdanie na wynos: sztuczna inteligencja może zaproponować, ale nie może zdecydować. Nie pytaj, czy aplikacja ma AI. Zapytaj, co się dzieje, kiedy ta AI się pomyli.

Materiały:

⸻

O AI w tym odcinku. Dialog napisał Tomasz Szuster. Głosy Tomka i Izy to klony AI wygenerowane z prawdziwych próbek głosowych — za zgodą obu osób. Pełna informacja w opisie showu i w outro odcinka. Mówimy o tym wprost, bo uważamy, że to powinno być standardem w każdym podcaście robionym tą metodą.

Download transcript (.vtt)
0:00

Wczoraj wieczorem stałam nad szufladą z lekami i robiłam zdjęcie pudełka telefonem.

0:06

I w pewnym momencie złapałam się na takiej myśli.

0:10

A skąd ja właściwie wiem, że to co mi się za chwilę wyświetli jest prawdą?

0:17

Cześć, nazywam się Tomasz Szuster i jestem twórcą aplikacji mojApteczka.

0:22

A to pytanie Izy jest chyba najuczciwszym pytaniem, jakie można zadać komuś,

0:27

kto buduje coś ze sztuczną inteligencją w środku.

0:30

Bo słuchaj, ja to widzę z drugiej strony.

0:33

Wszyscy teraz mówią, nasza aplikacja ma sztuczną inteligencję.

0:37

Jakby to samo w sobie było argumentem.

0:40

Jest.

0:41

No właśnie nie jest.

0:43

Dla mnie to jest raczej nowy powód do nieufności.

0:47

Bo jak człowiek się pomyli, to wiem do kogo mam pretensje.

0:50

A jak pomyli się model?

0:52

To jest dokładnie temat na dziś.

0:54

Nie czy sztuczna inteligencja się myli, bo się myli, tylko co się dzieje potem.

1:00

Kto ma ostatnie słowo?

1:02

To zacznijmy od początku.

1:04

Robię zdjęcie pudełka.

1:05

Co się dzieje?

1:07

Zdjęcie idzie do modelu, który potrafi patrzeć na obrazek i czytać.

1:11

Wyciąga z niego nazwę, dawkę, termin ważności i kod kreskowy.

1:16

To jest ten moment, który wygląda magicznie.

1:18

I tu bym się zatrzymała, gdybym była marketingowcem.

1:23

Większość się zatrzymuje.

1:24

Ale to jest dopiero pierwszy krok z trzech.

1:26

I szczerze, najmniej ważny.

1:29

Czemu najmniej ważny?

1:31

Bo model niczego nie wie.

1:32

On rozpoznaje kształty liter na zdjęciu.

1:35

Więc drugi krok jest taki, że biorę ten kod kreskowy i sprawdzam go w osobnej bazie leków.

1:40

I stamtąd dociągam producenta, postać leku, grupę ATC i odnośniki do ulotek.

1:46

Czyli to nie model mi mówi, co to za lek?

1:49

Nie. Model mówi, na tym pudełku chyba jest napisane to i to.

1:54

Rejestr mówi, co to faktycznie za lek.

1:56

To są dwie zupełnie różne rzeczy i to rozróżnienie jest fundamentem całej aplikacji.

2:02

Dobra. A trzeci krok?

2:04

Trzeci krok to ty.

2:06

Ja?

2:06

Nic się nie zapisuje samo.

2:08

Wynik trafia na ekran, na którym wszystko jest już wypełnione.

2:11

Ale wszystko da się poprawić.

2:13

I dopóki nie klikniesz zapisz, w aptetce nie ma nic.

2:17

Czyli aplikacja mi nie mówi, dodałam ci lek.

2:21

Nigdy.

2:22

Wynik trafia na ekran do sprawdzenia i poprawienia.

2:24

Decyzja jest po twojej stronie.

2:26

I jeszcze jedna rzecz, która brzmi nudno, a jest według mnie najważniejsza w całym skanowaniu.

2:31

Aplikacja nie potrafi stworzyć leku, którego nie ma w rejestrze.

2:36

Zaraz, zaraz.

2:37

To znaczy, że jeśli model coś sobie wymyśli...

2:40

To nie ma gdzie tego zapisać.

2:41

Bez dopasowania do rejestru aplikacja nie doda tego jako leku.

2:46

Okej.

2:47

To akurat brzmi uczciwie.

2:49

Swoją drogą, wszystko o czym tu mówimy to faktycznie funkcje w aplikacji mojApteczka.

2:54

To nie jest reklama.

2:55

Kontekst dla jasności.

2:57

To teraz pytanie, które mnie naprawdę męczy.

3:00

Bo to wszystko co mówisz to jest inżynieria.

3:04

A ja pytam o odpowiedzialność.

3:06

Prawnie.

3:07

Jak Apka pokaże mi coś nie tak, to co?

3:10

To jest pytanie, na które musiałem odpowiedzieć zanim cokolwiek napisałem.

3:15

I odpowiedź jest w aplikacji.

3:16

Dosłownie.

3:17

Tekstem.

3:18

To znaczy?

3:19

Jak wchodzisz w interakcję między lekami, to na dole jest stanie.

3:23

mojApteczka nie jest wyrobem medycznym w rozumieniu rozporządzenia MDR 2017 łamane przez 745.

3:31

I to jest dobra wiadomość czy zła?

3:35

To jest wybór.

3:36

Świadomy.

3:36

W praktyce jest tak.

3:38

Jeśli produkt deklaruje, że stawia diagnozę albo prowadzi leczenie, wchodzi w zupełnie inny reżim regulacyjny.

3:45

Certyfikacja, jednostka notyfikowana, nadzór.

3:48

I nie ma znaczenia, czy to sprzęt, czy aplikacja.

3:51

Czyli po ludzku.

3:52

Mogłeś iść w stronę, aplikacja Ci powie, czy ten lek jest dla Ciebie dobry.

3:57

Mogłem spróbować.

3:59

I nie poszedłem.

4:00

Bo wtedy musiałbym obiecać coś, czego uczciwie nie mogę zagwarantować przy każdym leku, każdej osobie i każdej chorobie.

4:08

Werdykt należy do lekarza i farmaceuty.

4:11

Ja mogę być pamięcią niewyroczną.

4:13

Wiesz, co jest w tym dziwnego?

4:17

Że to brzmi jak przyznanie się do słabości.

4:20

Brzmi, a jest odwrotnie.

4:22

Łatwo wpaść w tę drugą pułapkę.

4:24

Pokazać pewność, której się nie ma, bo tak lepiej wygląda.

4:28

Ja wolę pokazać granicę i za nią stać.

4:31

Dobra, ale skoro nie jesteś wyrocznią, to skąd ja mam wiedzieć, komu ufać w tym, co pokazujesz?

4:39

Stąd, że mówię skąd to wziąłem.

4:41

Przy informacjach o bezpieczeństwie leku jest wypisane źródło.

4:44

Charakterystyka produktu leczniczego z Urzędu Rejestracji.

4:48

Lactmed z amerykańskich instytutów zdrowia.

4:51

Open FDA oraz Europejska Agencja Leków.

4:54

Cztery źródła.

4:56

Wymienione z nazwy.

4:57

Z nazwy.

4:58

A przy interakcjach jest podpisana konkretna baza naukowa i rok publikacji.

5:03

Bo nasz algorytm wykrył, to jest zdanie, które nic nie znaczy.

5:07

To pochodzi stąd.

5:09

Sprawdź sam.

5:10

To znaczy coś.

5:11

Ale zaraz, bo tu jest coś, czego nie rozumiem.

5:15

Ty pokazujesz możliwe interakcje między lekami.

5:18

To już brzmi jak coś, co robi farmaceuta.

5:21

I tu jest bardzo cienka granica, więc powiem dokładnie, co się dzieje.

5:25

Biorę leki, które masz w apteczce.

5:27

Układam z nich wszystkie możliwe pary.

5:30

I każdą parę sprawdzam w bazie naukowej.

5:32

Jak dużej?

5:34

Ponad 300 tysięcy opisanych interakcji.

5:36

A że taką parę trzeba zapisać w obu kierunkach, to daje ponad milion 300 tysięcy wpisów.

5:42

I to wszystko siedzi w telefonie?

5:44

Nie.

5:45

To siedzi po stronie serwera i jest odpytywane.

5:48

Ale ważniejsze jest to, czego tam nie ma.

5:51

Tam nie ma Ciebie.

5:52

Jak to nie ma mnie?

5:53

Ta baza opisuje możliwą interakcję między substancją A i substancją B oraz jej ciężkość.

5:59

Nie wie, ile masz lat, na co chorujesz, co Ci już odstawiono i czy lekarz świadomie zdecydował, że w Twoim przypadku to połączenie jest w porządku.

6:07

Czyli aplikacja może mnie wystraszyć bez powodu?

6:11

Może. I dlatego to jest posortowane według wagi, opisane skąd pochodzi i podpisane zdaniem, że to nie jest porada medyczna.

6:19

To ma być lista pytań do farmaceuty, a nie wyrok.

6:22

Dobra. Czyli ja przychodzę do apteki i mówię, aplikacja pokazała mi te dwa. Niech Pan zerknie.

6:29

To jest dokładnie ten scenariusz, dla którego to zbudowałem.

6:32

Nie aplikacja powiedziała, że nie mogę, tylko aplikacja zwróciła mi na coś uwagę.

6:37

Proszę o zdanie kogoś, kto się na tym zna.

6:40

A jak dane są słabe? Bo przecież nie o każdym leku wiadomo tyle samo.

6:45

To jest dobre pytanie i mam na niej niewygodną odpowiedź.

6:48

Przy mniej więcej 61% produktów pewność danych jest niska.

6:53

61%? To ponad połowa.

6:57

Ponad połowa.

6:58

To wynika z tego, że polskie charakterystyki leków są pisane bardzo ostrożnie i słusznie.

7:04

Ale dla mnie to jest problem projektowy.

7:06

Co zrobić z informacją, co do której sam nie mam pewności?

7:09

I co robisz?

7:11

Wyciszam ją.

7:12

Tam, gdzie pewność jest niska, ikonka jest szara i bez koloru.

7:16

Pełny kolor dostają tylko te lepiej udokumentowane.

7:19

Wycisza? To brzmi jak ukrywanie.

7:23

Wygląda podobnie, ale jest odwrotnie.

7:25

Jak pokażę mocne ostrzeżenie tam, gdzie dane są słabe, to nauczę cię ignorować ostrzeżenia.

7:31

A wtedy przegapisz to lepiej udokumentowane.

7:33

Takie, z którym naprawdę warto pójść do farmaceuty.

7:36

Aha.

7:38

Mieliśmy dokładnie ten problem z komunikatem o tym, że informacje są poglądowe.

7:42

Był na każdej karcie leku.

7:44

Pełny, z całą listą źródeł.

7:46

Przy liście 8 leków to jest 8 razy ten sam blok tekstu.

7:50

Czyli przestaje się go czytać.

7:51

Dokładnie. Więc zostawiłem widoczne jedno zdanie.

7:55

Informacje wyłącznie poglądowe nie stanowią porady medycznej.

7:59

A całą listę źródeł schowałem pod ikonką.

8:01

Jest zawsze dostępna jednym kliknięciem, ale nie zagłusza sama siebie.

8:06

To jest ciekawe, bo to nie jest decyzja prawna.

8:08

To jest decyzja o tym, żeby to naprawdę działało.

8:12

I powiem Ci jeszcze jedną rzecz, której większość twórców aplikacji by nie powiedziała.

8:17

To znaczenia bezpieczeństwa są domyślnie wyłączone.

8:19

Musisz je sobie włączyć w ustawieniach.

8:22

Czekaj, czemu?

8:23

Przecież to brzmi jak coś, co powinno być od razu.

8:27

Bo to jest informacja, która ma sens wtedy, kiedy ktoś świadomie po nią sięga.

8:31

Jak wrzuca ją domyślnie każdemu na każdą kartę leku,

8:34

to wracamy do punktu wyjścia.

8:36

Szum, który się przestaje czytać.

8:38

Wolę, żeby człowiek raz zdecydował, że tego chce.

8:41

Czyli mniej ostrzeżeń, ale takich, które ktoś naprawdę przeczyta.

8:46

Taka jest stawka. I szczerze, nie wiem, czy to jest ostateczna odpowiedź.

8:51

Ale wiem, czemu tak jest teraz.

8:52

I to jest cała różnica.

8:54

Zgodność z przepisami można odbębnić.

8:56

Można wkleić regulamin na 300 stron i technicznie mieć rację.

9:00

Mnie interesuje coś innego.

9:02

Żeby człowiek, który stoi nad szufladą o 10 wieczorem,

9:06

wiedział, czego ta aplikacja nie wie.

9:08

Powiedz mi jeszcze jedną rzecz.

9:10

Bo skanowanie recepty to już zupełnie inna sprawa.

9:14

Tam są dane, których bym nikomu nie dała.

9:17

I dlatego ta funkcja działa inaczej niż skam pudełka.

9:20

Całe odczytywanie recepty dzieje się na Twoim telefonie.

9:23

Zdjęcie recepty nigdzie nie leci.

9:26

Nigdzie to znaczy gdzie?

9:28

Nigdzie.

9:29

Nie na mój serwer, nie do żadnego modelu w chmurze.

9:32

Zostaje na urządzeniu.

9:33

Do wyszukania idzie wyłącznie sama nazwa leku.

9:36

Dokładnie tak samo, jakbyś wpisała ją ręcznie w wyszukiwarkę w aplikacji.

9:40

Czyli numery, dane pacjenta, całe to...

9:43

Zostaje u Ciebie.

9:45

I znowu, nic nie dodaje się samo.

9:47

Każdą pozycję z recepty potwierdzasz osobno.

9:50

Wiesz co, ja mam wrażenie, że my w tym odcinku cały czas mówimy jedno zdanie na różne sposoby.

9:58

Jakie?

9:59

Że sztuczna inteligencja może zaproponować, ale nie może zdecydować.

10:04

Tak.

10:06

I gdybym miał zostawić słuchaczom jedną rzecz z tego odcinka, to właśnie to.

10:11

Nie pytaj, czy aplikacja ma sztuczną inteligencję.

10:14

Zapytaj, co się dzieje, kiedy ta sztuczna inteligencja się pomyli.

10:18

Czy jest ekran, na którym możesz ją poprawić?

10:21

Czy widzisz, skąd są dane?

10:23

Czy ktoś napisał wprost, czego to narzędzie nie robi?

10:27

A jeśli nie ma żadnej z tych rzeczy?

10:29

To znaczy, że masz mniej informacji niż potrzebujesz, żeby ocenić na ile możesz temu zaufać.

10:36

A to jest Twoja decyzja i powinnaś ją podejmować z otwartymi oczami.

10:41

Dobra, ja dorzucę swoje.

10:43

Z perspektywy zupełnie nietechnicznej.

10:46

Leon ma 9 lat i już rozumie, że jak coś wyskoczy na ekranie, to nie znaczy, że to prawda.

10:54

Basia ma 5 i jeszcze nie rozumie.

10:56

I szczerze, połowa dorosłych też nie.

11:01

Dlatego to zdanie musi być w aplikacji, a nie w regulaminie.

11:05

I dlatego dalej, jak mam wątpliwość co do leku, idę z pudełkiem do apteki.

11:11

I tak ma być.

11:12

Aplikacja ma sprawić, żebyś wiedziała, co masz w domu i o co pytać.

11:17

Odpowiedź należy do farmaceuty.

11:20

Jeśli chcesz spróbować, link do aplikacji mojApteczka w opisie odcinka.

11:24

Aplikacja jest darmowa, a twoja apteczka jest dostępna także offline.

11:29

A jeśli odcinek ci się podobał, podziel się nim z kimś, dla kogo apteczka w domu to chaos.

11:35

I jeszcze jedna rzecz, zanim się rozstaniemy.

11:38

Ten podcast jest stworzony z udziałem sztucznej inteligencji.

11:41

Dialog napisałem ja, ale głosy, które słyszycie, mój i Izy, to klony AI wygenerowane na podstawie naszych prawdziwych próbek.

11:49

Mówimy o tym wprost, bo uważamy, że to powinno być standardem w każdym podcaście robionym tą metodą.

11:56

Pełna informacja w opisie showu i każdego odcinka.

12:00

Czyli w odcinku o tym, że trzeba mówić skąd są dane, sami mówimy skąd jest nasz głos.

12:07

Byłoby dziwnie, gdybyśmy nie powiedzieli.

12:09

Do usłyszenia.

12:10

Do usłyszenia.