Odcinek 20 — Najtańszy nowy rynek to nie kraj
S01:E20

Odcinek 20 — Najtańszy nowy rynek to nie kraj

•

Episode description

Słyszysz „ekspansja zagraniczna“ i wyobrażasz sobie foundera nad mapą Europy, który wybiera kraj. Tomasz też tak to sobie wyobrażał — dopóki nie usiadł i nie policzył. Wyszło coś, czego się nie spodziewał: najtańszy nowy rynek dla mojApteczki to nie jest żaden kraj.

Ważne zastrzeżenie na start: to są plany i analizy, nie stan wdrożony. Odcinek nie ogłasza wejścia na żaden rynek. Wdrożone są cztery języki interfejsu (polski, angielski, ukraiński, rosyjski), praca z polską bazą leków i angielska wersja tego podcastu na osobnym kanale. Cała reszta to arkusz z liczbami.

O czym rozmawiamy:

  • Nowy rynek to ci sami ludzie, tylko gdzie indziej. W Wielkiej Brytanii mieszka około 984 tysięcy Polaków. Irlandia — 93 tysiące obywateli, ale po polsku mówi tam 124 tysiące osób. Holandia 128 tysięcy, Norwegia 80 tysięcy, Szwecja z Danią i Islandią 170 tysięcy. Razem z prawie milionem Ukraińców mieszkających w Polsce robi się z tego około 2,5 miliona osób — bez tłumaczenia jednej linijki tekstu.
  • Dlaczego bez tłumaczenia. Bo ci ludzie kupują leki także w polskich aptekach i wożą je w walizce od rodziców. Polski rejestr leków dalej jest dla nich „ich“ bazą. Nie trzeba integracji z zagraniczną służbą zdrowia, żeby aplikacja miała dla nich sens.
  • Pięć zmiennych, nie jedna. „Łatwość wejścia“ rozbita na: język interfejsu, bazę leków, reżim prawny, dostępność danych o aptekach i konkurencję. Rynek jest tani, gdy trafiasz „tanio“ w co najmniej trzy z pięciu. Kiedy to rozpiszesz, intuicja przestaje działać.
  • Czechy wychodzą drożej niż się wydaje. Pozornie oczywisty sąsiad: blisko, podobny język. Ale podobieństwo języka jest złudzeniem — Czech nie zainstaluje aplikacji po polsku, więc trzeba pełnego tłumaczenia. Do tego dane o lekach nie są tam otwarte. Szacunek: 40–60 tysięcy euro.
  • Niemcy nie są pustym rynkiem. Liderem w Niemczech, Austrii i Szwajcarii jest MyTherapy z Monachium. Jest też aplikacja o nazwie dosłownie „cyfrowa domowa apteczka“. Obok tego działa państwowa infrastruktura e-recepty. Wejście z komunikatem „mamy apteczkę w telefonie“ nikogo tam nie zaskoczy.
  • Estonia jako pierwszy prawdziwy kraj. 1,3 miliona mieszkańców to jedyny minus. Rosyjski pokrywa mniej więcej co piątą osobę, angielski jest szeroko używany, dane zdrowotne są otwarte i poukładane. Szacunek wejścia: 15–25 tysięcy euro — mniej niż same Czechy.

Puenta. Bliskość na mapie nie ma nic wspólnego z kosztem wejścia. Mały kraj z otwartymi danymi bywa tańszy niż duży kraj bez nich. A najważniejsze, co dała ta analiza, to nie lista krajów — tylko kolejność, w której każdy krok finansuje następny.

Materiały:

  • Aplikacja mojApteczka: mojapteczka.pl — darmowa, apteczka dostępna także offline
  • Angielska wersja podcastu: „mojApteczka — The Home Medicine Cabinet Podcast“
  • Kontakt: kontakt@mojapteczka.pl

⸻

O AI w tym odcinku. Dialog napisał Tomasz Szuster. Głosy Tomka i Izy to klony AI wygenerowane z prawdziwych próbek głosowych — za zgodą obu osób. Pełna informacja w opisie showu i w outro odcinka. Mówimy o tym wprost, bo uważamy, że to powinno być standardem w każdym podcaście robionym tą metodą.

Download transcript (.vtt)
0:00

Mam do Ciebie pytanie, które chodzi mi po głowie od kilku miesięcy.

0:04

Bo słyszę ekspansja zagraniczna i wyobrażam sobie, że siadasz nad mapą Europy i wybierasz kraj.

0:12

Tak to sobie wyobrażałem na początku.

0:14

No właśnie, to jak jest naprawdę?

0:17

Cześć, nazywam się Tomasz Szuster i jestem twórcą aplikacji mojApteczka.

0:22

A dzisiejszy odcinek jest o czymś, czego się nauczyłem dopiero wtedy, kiedy usiadłem i policzyłem.

0:27

Najtańszy nowy rynek dla nas to nie jest żaden kraj.

0:31

To znaczy?

0:32

To znaczy, że gdybym miał jutro wydać pierwsze pieniądze na wyjście poza Polskę,

0:37

nie wydałbym ich na tłumaczenie aplikacji na nowy język.

0:40

Wydałbym je na dotarcie do Polaków, którzy już mieszkają za granicą.

0:45

Czekaj, czyli nowy rynek to ci sami ludzie, tylko gdzie indziej?

0:50

Dokładnie tak. I to brzmi jak wykręt, dopóki nie zobaczysz liczb.

0:54

To dawaj liczby.

0:55

W samej Wielkiej Brytanii mieszka około 984 tysięcy Polaków.

1:01

W Irlandii 93 tysiące obywateli, ale po polsku mówi tam 124 tysiące osób.

1:08

Holandia 128 tysięcy.

1:11

Norwegia 80 tysięcy.

1:13

Szwecja, Dania i Islandia razem 170 tysięcy.

1:17

To się robi.

1:18

Z tą grupą i z Ukraińcami mieszkającymi w Polsce, a jest ich prawie milion,

1:24

robi się z tego około 2,5 miliona osób.

1:27

Bez tłumaczenia jednej linijki tekstu.

1:30

Bez tłumaczenia? Czemu?

1:32

Bo interfejs mamy już po polsku, po angielsku, po ukraińsku i po rosyjsku.

1:37

To są cztery języki, które już są w aplikacji.

1:40

Dobra, ale język to jedno.

1:43

Oni kupują leki w Anglii, nie w Polsce.

1:46

I tu jest sedno.

1:47

Kupują jedne i drugie.

1:49

Ale wiesz co ludzie wożą w walizce, kiedy wracają od rodziców?

1:53

Leki.

1:54

Leki.

1:55

I dlatego polski rejestr leków dalej jest dla nich ich bazą.

1:59

Nie muszę integrować się z brytyjską służbą zdrowia,

2:02

żeby ta osoba miała sens z aplikacji.

2:04

Wspomniałeś o Ukraińcach w Polsce.

2:08

To jest zupełnie inna sytuacja niż Polak w Anglii.

2:14

Inna, a mechanizm ten sam.

2:16

Prawie milion osób pod ochroną tymczasową.

2:19

Mieszkają tutaj, chodzą do polskich aptek, kupują leki z polskiego rejestru.

2:24

Czyli baza leków się zgadza.

2:27

W bardzo wielu przypadkach polska baza wystarcza,

2:31

bo mówimy o lekach kupowanych w polskich aptekach.

2:33

Brakuje jednej rzeczy.

2:35

Języka.

2:36

A ukraiński mamy w aplikacji od dawna.

2:40

To czemu to jeszcze nie działa?

2:43

Bo mieć przetłumaczony interfejs to nie to samo, co być znalezionym.

2:47

Ktoś musi wpisać coś po ukraińsku w sklepie z aplikacjami i nas zobaczyć.

2:51

To jest robota, której jeszcze nie odrobiłem.

2:55

I to jest tańsze niż nowy kraj?

2:59

Wielokrotnie.

3:00

Nie ma tu ani jednej nowej integracji.

3:02

Nie ma nowego rejestru leków, nowych aptek, nowego prawa.

3:06

Jest jeden rynek, jedna baza, jedna jurysdykcja.

3:09

Tylko dwie grupy ludzi, które mówią różnymi językami.

3:15

Co to jest najbardziej praktyczna rzecz, jaką dziś powiedziałeś?

3:20

Powiedziałeś, że policzyłeś. Co dokładnie liczyłeś?

3:26

Rozbiłem łatwość wejścia na pięć osobnych rzeczy, bo to nie jest jedna zmienna.

3:31

Pierwsza. Język interfejsu.

3:33

Druga. Baza leków. Czy wystarczy polski rejestr, czy trzeba lokalny?

3:37

Trzecia. Reżim prawny. Czy to Unia, czyli te same zasady ochrony danych?

3:42

Czwarta. Rejestr aptek. Czy dane są otwarte?

3:46

Piąta. Konkurencja.

3:49

I kraj jest tani, kiedy...

3:53

Kiedy trafiasz tanio w co najmniej trzy z pięciu.

3:56

I okazało się, że jak to rozpiszesz, to intuicja przestaje działać.

4:00

Jak to przestaje działać?

4:04

Zapytam cię inaczej. Gdzie byś poszła najpierw, gdybyś miała wybrać sąsiada?

4:10

No, do Czech.

4:12

Blisko, podobny język, podobne ceny.

4:16

I to jest dokładnie ta odpowiedź, którą sam dałem.

4:19

A Czechy wyszły mi jako jeden z droższych kierunków.

4:24

Czechy? Dlaczego?

4:25

Z dwóch powodów. I oba są nieoczywiste.

4:28

Pierwszy. Podobieństwo języka jest złudzeniem.

4:31

Czech nie zainstaluje aplikacji po polsku.

4:34

Trzeba zrobić pełne tłumaczenie.

4:36

Tak samo jak dla niemieckiego.

4:37

A drugi?

4:38

Drugi jest brzydszy.

4:40

Dane o lekach nie są tam otwarte, tak jak u nas.

4:43

Trzeba się dobijać, a to znaczy czar...

4:46

Wychodzi z tego 40 do 60 tysięcy euro.

4:49

Za sąsiada z zamiedzy.

4:50

To jest kompletnie odwrotnie niż bym pomyślała.

4:54

I dlatego to policzyłem zamiast zgadywać.

4:57

Bliskość na mapie nie ma nic wspólnego z kosztem wyjścia.

5:00

Swoją drogą.

5:02

Niemcy.

5:03

Duży rynek.

5:04

Bogaty.

5:05

Tuż obok.

5:06

To chyba oczywisty kierunek.

5:08

Duży i bogaty, owszem.

5:10

Ale nie pusty.

5:11

I to jest różnica, której na początku nie doceniałem.

5:14

Niepusty, czyli ktoś tam już jest.

5:17

Liderem w Niemczech, Austrii i Szwajcarii jest MyTherapy, firma z Monachium.

5:22

Jest też aplikacja, która nazywa się dosłownie cyfrowa domowa apteczka, czyli bezpośredni odpowiednik tego, co robię.

5:29

A na dodatek państwo ma własną aplikację do elektronicznych recept.

5:32

Czyli masz z kim konkurować.

5:35

Gdybym wchodził do Niemiec, konkurowałbym z MyTherapy i z cyfrową domową apteczką.

5:40

A obok tego muszę uwzględnić państwową infrastrukturę e-recepty.

5:44

To nie jest konkurent.

5:45

To jest część krajobrazu, w którym każdy tam działa.

5:48

To nie znaczy nie wchodzić.

5:50

To znaczy nie wchodzić z komunikatem mamy apteczkę w telefonie.

5:54

Bo to tam nikogo nie zaskoczy.

5:56

Trzeba mieć powód, dla którego ktoś przesiada się z czegoś, co już ma.

5:59

A masz taki powód?

6:00

Szczerze? Jeszcze nie na tyle mocny, żeby wydać na to pieniądze w tym roku.

6:05

I wolę to powiedzieć na głos, niż udawać, że mam plan na wszystko.

6:08

I to muszę coś doprecyzować, żeby nie było nieporozumienia.

6:12

Wdrożone są cztery języki interfejsu i praca z polską bazą leków.

6:16

Cała reszta tej rozmowy, Estonia, Niemcy, Wielka Brytania, to analiza i plan.

6:21

Nie ogłaszam wejścia na żaden rynek.

6:23

To powiedz mi jeszcze o kraju, który wybrałbyś jako pierwszy prawdziwy zagraniczny rynek.

6:30

Nie diasporę, tylko kraj.

6:33

Estonia.

6:33

Estonia? Milion trzysta tysięcy ludzi. To mały rynek.

6:38

Mały i to jest jedyny minus na całej liście.

6:41

To wymień plusy.

6:43

Po rosyjsku mówi tam mniej więcej co piąta osoba, a angielski jest powszechny,

6:47

czyli bariera językowa jest niższa, bo te dwa języki już mamy.

6:50

To nie znaczy, że jesteśmy gotowi wejść.

6:53

Estońskiego nie mamy.

6:54

To Unia, więc działamy w ramach tego samego RODO, choć lokalne wymagania trzeba osobno sprawdzić.

7:00

Dane zdrowotne są otwarte i poukładane, bo Estonia zbudowała je jako wspólną infrastrukturę państwa.

7:06

A krajobraz konkurencyjny w tej konkretnej kategorii wygląda na mniej zatłoczony niż w Niemczech,

7:11

choć to akurat trzeba osobno zweryfikować przed jakimkolwiek wejściem.

7:15

Czyli prawie komplet.

7:17

Trzy pewne plusy i jedna rzecz, którą trzeba dopiero sprawdzić.

7:21

Właśnie konkurencję.

7:22

A w arkuszu Estonia wychodzi mi na 15 do 25 tysięcy euro.

7:26

Czechy 40 do 60.

7:29

To brzmi absurdalnie, jak to zestawisz.

7:32

Brzmi.

7:32

I to jest dla mnie najlepsza lekcja z całego tego liczenia.

7:35

Mały kraj z otwartymi danymi bywa tańszy niż duży kraj bez nich.

7:40

Dobra.

7:40

Teraz muszę Cię o coś zapytać, bo inaczej ludzie źle zrozumieją cały ten odcinek.

7:46

Pytaj.

7:47

Czy my już to robimy?

7:49

Czy aplikacja działa w Estonii, w Niemczech, w Wielkiej Brytanii?

7:53

Nie.

7:54

I dobrze, że o to pytasz, bo nie chcę, żeby ten odcinek zabrzmiał jak ogłoszenie.

7:58

To są analizy i plany.

8:00

Policzone, rozpisane, ale nadal plany.

8:03

To co jest naprawdę zrobione?

8:05

Dwie rzeczy.

8:06

Aplikacja ma cztery języki interfejsu.

8:08

Polski, angielski, ukraiński i rosyjski.

8:11

I ten podcast ma wersję angielską, na osobnym kanale.

8:14

To wszystko. Reszta to arkus z liczbami.

8:18

Uczciwie.

8:19

Wolę tak. Znam ten gatunek wypowiedzi, gdzie founder mówi

8:22

jesteśmy obecni na pięciu rynkach, a to znaczy, że aplikację da się pobrać w pięciu krajach,

8:28

bo sklep tak działa domyślnie.

8:30

To powiedz mi na koniec, co Ci ta cała analiza właściwie dała?

8:34

Bo słyszę dużo o tym, czego nie zrobisz.

8:38

Dała mi kolejność. I to jest coś, czego wcześniej nie miałem.

8:42

Wcześniej miałem listę krajów i przeczucie.

8:45

Teraz mam kolejność, w której każdy krok finansuje następny.

8:48

To znaczy?

8:50

Diaspora jest pierwsza, bo nie wymaga pracy technicznej.

8:53

Tylko marketingu i tego, żeby aplikacja dała się znaleźć po angielsku.

8:57

Ukraińcy w Polsce są drudzy, bo interfejs już jest, a leki kupują polskie.

9:02

A dopiero z tego, co przyniosą te dwa kroki, ma sens finansować pierwszy prawdziwy kraj.

9:07

Czyli nie podbijamy Europę, tylko robimy jedną rzecz, która płaci za następną.

9:14

Tak. I to jest chyba jedyna wersja ekspansji, która ma sens, kiedy robisz to sam.

9:19

Wiesz, co mnie w tym uderza?

9:21

Że to jest ta sama logika, którą stosujesz w samej aplikacji.

9:25

Nie obiecywać więcej niż się wie.

9:28

Nie myślałem o tym w ten sposób, ale masz rację.

9:31

Jak nie wiem, to mówię, że nie wiem.

9:33

W aplikacji i w planie ekspansji tak samo.

9:35

Ja bym dorzuciła jeszcze jedno.

9:38

Z perspektywy zupełnie nieinwestorskiej.

9:41

My mamy rodzinę rozrzuconą po Europie.

9:44

Mama dzwoni i pyta o lek, którego ja nie mam w ręku.

9:48

I to jest właśnie ta pierwsza grupa.

9:50

Nie abstrakcyjny rynek brytyjski, tylko konkretna osoba, która wyjechała do Wielkiej Brytanii,

9:56

a leki dalej ma polskie.

9:58

To akurat brzmi jak coś, co znam z życia, a nie z tabelki.

10:02

Bo najpierw było z życia.

10:03

Tabelka tylko potwierdziła, że tych osób jest 2,5 miliona.

10:07

Jeśli chcesz spróbować, link do aplikacji mojApteczka w opisie odcinka.

10:11

Aplikacja jest darmowa, a Twoja apteczka jest dostępna także offline.

10:15

A jeśli odcinek Ci się podobał, podziel się nim z kimś, kto mieszka za granicą i dalej wozi leki z Polski.

10:21

I jeszcze jedna rzecz, zanim się rozstaniemy.

10:26

Ten podcast jest tworzony z udziałem sztucznej inteligencji.

10:29

Dialog napisałem ja, ale głosy, które słyszycie, mój i Izy, to klony AI wygenerowane na podstawie naszych prawdziwych próbek.

10:37

Mówimy o tym wprost, bo uważamy, że to powinno być standardem w każdym podcaście robionym tą metodą.

10:42

Pełna informacja w opisie showu i każdego odcinka.

10:46

Do usłyszenia!

10:48

Do usłyszenia!